Leaderboard
728x15

Migawki z terenu XV.

Large Rectangle


Ostatnio, po raz kolejny zastanawiałem się, co jest najważniejsze w uprawianiu zwierzęcej odmiany fotografii przyrodniczej? Co musi się stać, żeby powstało w miarę przyzwoite zdjęcie, będące odrobinę czymś więcej, niż tylko dokumentacyjnym układem pikseli?

Najłatwiej byłoby stwierdzić, że wszystko zależy od posiadanej wiedzy przyrodniczej, doświadczenia, wychodzonych terenogodzin, sprzętu itp. To wszystko prawda, ale nie do końca. Przecież podstawową wiedzę można przyswoić dość szybko, a doświadczenie zdobyć przebywając jak najczęściej w przyrodzie. Bądźmy szczerzy. Podchodzenie zwierzyny nie jest, aż tak trudne, jak usiłują nam wmawiać niektórzy fotografujący, a już na pewno nie trzeba parać się tym latami, ani tym bardziej urodzić się w rodzinie podlaskich kłusowników. Ktoś, kto zaczyna eksplorować teren, dosyć szybko zorientuje się, że wystarczy jako taka znajomość terenu, dobry wiatr i do takich np. jeleniowatych można zbliżyć się, bez problemu, nawet w stroju klauna. Tak było (wyłączywszy klaunie przebranie) z sarnami widocznymi na zdjęciach, czy z jeleniami z poprzednich postów. Fakt, trochę gorzej jest z ptakami. W odróżnieniu od ssaków, to przede wszystkim wzrokowcy i dlatego najczęściej konieczne są różnego rodzaju ukrycia, choćby nawet w postaci samochodu.

Skoro zatem nie tylko wiedza, doświadczenie i sprzęt, to co jeszcze? Myślę, że to jest po prostu mieszanina przypadku i szczęścia. Niedawno Paweł Figlant (tu mógłby być adres bloga, ale Paweł jest leniwy i ogranicza się do FB) opowiadał mi o ekipie z National Geographic, która przyjechała nad Biebrzę w celu sfilmowania wilków. Najlepsi na świecie fachowcy, wspomagani miejscowymi tropicielami, spędzili w terenie miesiąc, wykładali padlinę, objechali Dolinę sto razy i … figa z makiem. Nie dość, że nie zrobili filmu, to na dodatek nawet rzeczonych wilków nie widzieli. A tymczasem, co jakiś czas, na wspomnianym Facebook`u ktoś, często przypadkowy, te wilki pokazuje.

I dlatego właśnie fotografia przyrodnicza jest naszą największą pasją. Mamy wiedzę, doświadczenie i sprzęt, ale nigdy nie wiemy, co nas spotka, gdy wyruszamy w teren. Może wrócimy z kwitkiem, a może sfotografujemy coś szczególnego. I to jest właśnie najpiękniejsze. I niech już tak będzie zawsze!




















Banner